To było w środę. A nie! To już był
czwartek. Konkretniej jego początek, północ. Właśnie wtedy zaczęła się
konferencja Sony, na której mieli zapowiedzieć najnowsze Playstation 4.
Oczekiwania były duże. W jaki sposób się skompromitują, z czego będzie można
się pośmiać, czy dadzą mi powód do większej nienawiści? Już teraz mogę
powiedzieć z czystym sumieniem - nie zawiedli!
Konferencja trwała równe dwie godziny. W tym czasie dowiedziałem się, że na
PS4 będą gry, że konsola składać się będzie PC-ta, procesora, pędzla, mózgu i dysku
twardego, i że to wszystko będziemy obsługiwać padem. Co zatem poszło
nie tak? Może to, że nie widziałem ani kawałka PS4? Nie pokazali mi nawet
zarysu tego czarnego pudła. Ba! Nie mam nawet pojęcia czy to pudło będzie
czarne! Jedyne co mi się udało wyłapać to rysunek przydużego przycisku
"power" w rogu konsoli, który i tak pewnie nic nie miał wspólnego z
rzeczywistością.
Lubię konkrety!
Naprawdę Sony? Uważacie, że jak powiedzie, że PS4 się pojawi to wystarczy? A wiecie, że cały świat wie o tym od premiery PS3, że pewnego dnia powstanie jego następca? Czy wiecie, że zrobiliście idiotów z setki tysięcy ludzi, którzy chcieli zobaczyć konsolę? I czy zdajecie sobie sprawę, że jest to obraźliwe? Nie chcemy słuchać łysych facetów, którzy płaczą przy każdym wypowiadanym słowie, nie mamy ochoty oglądać gości w wykrochmalonych koszulach, ani nie obchodzi mnie, kogo Bungie ma w swoim boys bandzie! Chcemy sprzęt, jego specyfikacje, czy będzie kompatybilny z poprzednimi peryferiami i czy zmieści nam się na półce. Co z tego, że mogę sobie przesłać filmik na YouTube za pomocą jednego klawisza? Ludzie nie mają z tym problemu od jakiś ładnych paru lat i nie potrzebują do tego dedykowanego miejsca na swoim padzie.
W końcu ktoś na to wpadł. Genius!
Mówi się oczywiście, że to gry sprzedają system tylko jest w tym jeden problem. Najbardziej interesującym tytułem, który pojawił się na konferencji był multiplatformowy Watch Dogs! Zdajecie sobie sprawę, że ta gra sprzeda nie tylko wasze najnowsze dziecko, ale i całą chmarę innych konsol? Ja sam czekam na wersję na Wii U, w której będzie można szaleć na dotykowym ekranie kontrolera. Wy nie pokazaliście mi nic! Nie chcę gry o robocie-magnesie, nie obchodzi mnie gra o labiryntach w lesie, kto jeszcze pamięta o InFamous i czym tak naprawdę różni się najnowszy Killzone od poprzedniej części? Gdzie jest The Last Guardian, na który czekają tłumy? I gratuluję, że zamiast nowego Gran Turismo zaprezentowaliście jakieś inne wyścigi, których nazwy nawet nie chce mi się pamiętać. To na pewno podwyższy sprzedaż PS4.
Tak sobie myślę, że sam mogę zrobić sobie konferencję! Niech będzie, że 8. marca zapowiem następnego Xbox'a. A co! W końcu nie muszę mieć konsoli, żeby ją zapowiedzieć. Może i nie mam pada do niej, ale zaprezentuje kilka gier, które na pewno się na niej pojawią. Dokładnie tak zrobię!
A co do was Sony... Nasuwają mi się tylko dwa słowa jakże często wypowiadane przez mojego przyjaciela.
SRAJCIE SIĘ!
PS. A! I muszę wam podziękować za jeden bezbłędny moment - dziękuję, że na waszej konferencji mogłem zobaczyć Master Chiefa.
Zrzut prosto z konferencji~!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz