poniedziałek, 11 stycznia 2010

Myślisz, że wygrasz? Nie wygrasz!


TOP 10,

czyli

TOP 5 gier, z którymi nie wygrasz!


          Jesteś madafaka wśród graczy? Na śniadanie zjadasz gry w sosie Hard Mode? W RPGach twoja postać strzela z łuku jedną ręką, a w FPSach nie masz celownika, bo przeszkadza on w zdobywaniu hedszotów? To wiedz jedno! Na tym świecie istnieją gry, w które bez względu na wszystko przegrasz!

Oto pięć tytułów, w których każda próba przejścia kończy się naszą przegraną.



Na 5! – PAC-MAN (ARCADE)



Ta gra nie tyle, co kończy się nasza nieuchronną śmiercią, co nie pozwala nam grać dalej. Poziom 256 to szyderczy śmiech z wnętrza arcadeowej machiny. Śmiałeś dojść tak daleko? To witaj w piekle, bo całą wieczność spędzisz tu!

Uznaje się za koniec poziom 255, do którego można maksymalnie uzbierać 3333360 punktów. I wiecie co? Pierwszy raz dokonał tego nijaki Billy Mitchell 3 lipca w 1999, a do tej pory osiągnęło to 7 osób.



Na 4! - GEOMETRY WARS (XBLA)



Zasada jest prosta. Jesteśmy my i są oni. My jesteśmy w liczbie pojedynczej, a oni w liczbie bardzo mnogiej. Nasze super tajne zadanie brzmi – ZABIJAJ ICH BARDZO!

Nasz mały stateczek, zamknięty na prostokątnym obszarze, musi uporać się z inwazją wrogich kształtów. Gra wyznaje zasadę, im dalej w las tym więcej drzew. Tylko z tego lasu już się nie wychodzi.



Na 3! – COSMIC ARK (ATARI 2600)



Zadania są dwa, bronić naszą kosmiczną arkę przed meteorytami i porywać niewinne stworzątka z ich rodzinnych planet. Początki może i są łatwe, jednak każdy z nas wie, jak ta międzyplanetarna wyprawa się kończy.

Wiecie, że Cosmic Ark to najprawdopodobniej pierwszy sequel w świecie gier?



Na 2! – SPACE INVADERS (ARCADE)



Swojego czasu pożeracz umysłów, a zwłaszcza ćwierć dolarówek, jak i monet 100 jenowych. Zasada jest prosta. Uratować planetę przed inwazja obcych! Cóż mogę powiedzieć. Mimo wszystko inwazja i tak się udaje.



Na 1! – TETRIS (GAME BOY)



Ta gra ma na swoim koncie wiele istnień.  I długo jeszcze będzie zbierała swoje żniwa. Naciśnięcie guzika START równoważne jest ze staniem jedną nogą w grobie. To tylko kwestia czasu, kiedy dołączy druga. Każdy klocek, każdy jego ruch dotkliwie przypomina nam, że ten czas szybko mija, a jedyne, co po nas zostanie to parę cyferek. A już miał lecieć długi…



Tak właśnie wygląda lista 5 gier, z którymi nie wygracie. Może jedynie Pac-Man daje złudne wrażenie zwycięstwa. Czy to znaczy, że takie gry nie powinny istnieć? Oczywiście, że powinny. Zwłaszcza dla tych, co sami nie potrafią się oderwać od ekranów żeby pójść na zwykłe siku. W sumie zostało tylko jedno do powiedzenia. GAME OVER!

1 komentarz:

  1. Dla mnie z tych wszystkich najlepsza gra to tetris - tyle lat przegrywam, a ciagle gram :P

    OdpowiedzUsuń